Indyjskie jam session u Mandara

Mandar zaprosił  mnie na spontaniczny indyjski event, czyli na jam session w stylu dowolnym :).
Ponieważ jego kumple i kumpele  (teraz także moi) to super muzycy więc momentami się nieźle kleiło.
Były standardy: czyli np. polsko-indyjska „Szła dzieweczka do laseczka”,  a także szlagiery światowe,  o których jeszcze świat nie słyszał ale jak usłyszy to ho, ho ho ….:)

Share

1 thought on “Indyjskie jam session u Mandara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.